-
Folkowe chusteczniki
I już po urlopie… Ale chusteczniki to praca jeszcze „przedwyjazdowa”.
Na tym chusteczniku serwetkę po bokach przykleiłam żelazkiem. Górę ozdobiłam farbami akrylowymi i lakierem do postarzeń w kolejności: farba zielona, lakier, farba kremowa. Na to wszystko przykleiłam elementy wycięte z serwetki .
Na koniec całość polakierowałam i odrobinkę ozdobiłam efekt linerem w kolorze zielonym.
A to chustecznik, który pasowałby do szkatułki, którą kiedyś robiłam
Serwetka jest dłuższa niż bok chustecznika więc trzeba ją w odpowiednim momencie przeciąć i jakoś dopasować wzór (na zdjęciu widać to dopasowanie).
Na górze jeden z moich ulubionych kolorów: czerwone wino.
I na koniec chustecznik, który już kiedyś robiłam (tym razem bez koronki). Serwetka przyklejona tylko i wyłącznie metodą „na żelazko”.
I jeszcze bardzo chciałam podziękować za komentarze, które pojawiły się w ciągu ostatnich dwóch tygodni
Wykorzystane materiały:
- chustecznik
- serwetki z różnymi motywami
- klej do decoupagu
- farby akrylowe: zielona, kremowa, czerwone wino
- lakier do postarzeń
- lakier z połyskiem
- efekt liner zielony
- koronka
- żelazko









Oglądam , oglądam i już sama nie wiem , która podoba mi się najbardziej …
Witam po urlopie
No piękne te folkowe serwetniki ;o) A czerwone wino to też jeden z moich ulubionych kolorów hihi. I mam pytanie: czy kiedy po przyklejeniu motywu na żelazko lakierujesz przedmiot – serwetka Ci się nie marszczy? Bo mi zawsze i muszę strasznie kombinowac… A może to zależy od rodzaju lakieru albo kleju albo nie wiem czego?
No więc podczas lakierowania serwetka mi się marszczy i za pierwszym razem zbladłam jak to zobaczyłam. Ale po wyschnięciu lakieru marszczenia znikają i pozostaje gładziutka serwetka. Dużo zależy też od jakości samej serwetki. Jak jest bardzo cienka to marszczenia mogą nie zniknąć.